Aktualności, Energetyka, Energia odnawialna, Surowce Energetyczne

Dopłaty do nierentownych elektrowni węglowych

Fot. presseurop.eu

Tauron i PGE utrzymują przestarzałe i nierentowne elektrownie węglowe. Aby kontynuować ich funkcjonowanie, chcą od państwa dopłat do ich utrzymania.

Fot. presseurop.eu

Fot. presseurop.eu

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, oba koncerny utrzymują pracę zbudowanych kilkadziesiąt lat temu i nierentownych elektrowni węglowych, których moce wytwórcze wynoszą w sumie około 4 GW. Chodzi m.in. o elektrownie Dolna Odra, Stalowa Wola, Siersza i Łagisza. Jak informuje PGE, tylko funkcjonowanie elektrowni Dolna Odra obniżyło giełdowy wynik spółki w 2012 roku o ponad 1 mld zł.

PGE i Tauron nie mogą zamknąć nierentownych elektrowni, gdyż nie zgadza się na to PSE oraz Urząd Regulacji Energetyki. Ich wyłączenie zagroziłoby bowiem bezpieczeństwu energetycznemu i mogłoby spowodować problemy w dostawach prądu.

W ostatnich miesiącach na pogarszające się wyniki elektrowni wpływają dodatkowo malejące ceny energii, a także drogi węgiel. Dlatego obie spółki zgłosiły się do rządu w celu uzyskania dopłat do ich utrzymywania, a państwowy program dopłat do nierentownych elektrowni węglowych ma ruszyć w połowie roku. Szacuje się, że wysokość dopłat może wynieść około 1 mld zł rocznie.

– Ewentualną dopłatą powinny zostać objęte jednak jedynie te, które są absolutnie niezbędne dla utrzymania bezpieczeństwa systemu. Obawiam się, że firmy energetyczne będą teraz przekonywać, że bez ich bloków system się zawali. Bo przecież za zamkniętą elektrownią kryje się problem społeczny. Co zrobić z tysiącami energetyków objętych przywilejami pracowniczymi? – „DGP” cytuje Herberta Leopola Gabrysia z Krajowej Izby Gospodarczej.

Z kolei minister środowiska Marcin Korolec problemów polskich elektrowni węglowych upatruje w unijnej polityce klimatycznej, a także w dotowaniu odnawialnych źródeł energii. – Dziś, w dużej części przez regulacje klimatyczne i politykę oraz liberalizację, sektor energetyki w Unii Europejskiej z najbardziej stabilnej gałęzi gospodarki upodobnił się do gry w ruletkę – „DGP” cytuje Marcina Korolca.

„Dziennik Gazeta Prawna” zwraca uwagę, że nie ma jasnej odpowiedzi, które elektrownie i w jakim stopniu należy dotować, a chęć pomocy państwa koncerny energetyczne mogą wykorzystać do poprawy swojej sytuacji finansowej. – Doświadczenie mówi mi, że gdy dajesz energetyce mały palec, zaraz chce całej ręki – „DGP” cytuje Herberta Leopolda Gabrysia.

Źródło: GramwZielone.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *