Aktualności, Ekologia, Ocieplanie klimatu

W Chinach ubyło 28 tysięcy rzek.

Zapora Trzech Przełomów / Fot. Wikipedia

Pod koniec marca chińskie Ministerstwo Zasobów Wodnych ogłosiło rezultaty trzyletniego badania zasobów wodnych tego trzeciego pod względem wielkości państwa świata. Według badania w roku 2011 w Chinach znajdowało się 22 909 rzek, których cieki pokrywały co najmniej sto kilometrów kwadratowych. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że oznacza to, iż w Chinach ubyło jakieś 28 tysięcy rzek.

Zapora Trzech Przełomów / Fot. Wikipedia

Zapora Trzech Przełomów / Fot. Wikipedia

Znikające rzeki

Co prawda wcześniejsze szacunki opierały się na danych zebranych jeszcze w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, ale tak dużego spadku ilości wód powierzchniowych nie można wytłumaczyć jedynie postępem technologicznym, który umożliwia dokładniejsze zbadanie stanu posiadania. Mało tego – i bez skomplikowanej techniki widać wyraźnie, że poziom wody w dwóch największych chińskich rzekach, Jangcy i Huang He, stale się obniża. „Nasze badania dowodzą, że w niektórych rejonach, szczególnie w północnych Chinach, rzeki wysychają lub zamieniają się w rzeki sezonowe” – stwierdził w wywiadzie Ma Jun z pekińskiego Instytutu Spraw Publicznych i Środowiskowych, dodając, że istnieje kilka potencjalnych wyjaśnień tego stanu rzeczy. Najbardziej prawdopodobnie z nich to, według niego, rabunkowa wycinka lasów, zmiany klimatu ale przede wszystkim zanieczyszczenia i przeludnienie. „W tej chwili zanieczyszczenia niszczą nasze ograniczone zasoby” – dodaje Ma.

Jest jeszcze jeden bardzo prawdopodobny powód, dla którego znikają rzeki – ingerencja człowieka. Chińska gospodarka wodna opiera się na założeniach wprowadzonych jeszcze za czasów Mao. W latach sześćdziesiątych, po serii katastrofalnych powodzi, Mao zaordynował bowiem budowę monumentalnego systemu tam i rezerwuarów. Co prawda zapobiegają one do dzisiaj wielu powodziom ale jednocześnie zaburzyły one równowagę ekologiczną olbrzymich terenów. Uruchomiona w 2006 roku Zapora Trzech Przełomów, największa na świecie elektrownia wodna, której budowa wymusiła przesiedlenie 1,4 miliona osób, również nie była obojętna dla środowiska. I to jest najbardziej prawdopodobny powód, dla którego rzeki i jeziora północnych Chin wysychają.

Leczenie dżumy cholerą

Tymczasem, żeby zapobiec nadciągającemu kryzysowi, Chiny planują przedsięwzięcie hydrologiczne na jeszcze większą skalę – w ramach projektu wartego 62 miliardy dolarów chcą skierować część zasobów wody z południa kraju na północ. Ma uważa, że ten projekt jest „rozwiązaniem awaryjnym” i na dłuższą metę nie pomoże rozwiązać problemu. Zamiast tego Chiny powinny się raczej skupić na zmniejszaniu zanieczyszczeń oraz zapotrzebowania na wodę.

Ale w sumie dlaczego powinniśmy się przejmować tym, jak wygląda sytuacja w największej fabryce świata? Według szacunków światowe zapotrzebowanie na wodę wzrośnie o ponad połowę w ciągu najbliższych trzydziestu lat. W Europie raczej nikt nie wpadnie na pomysł budowy największej zapory na świecie, ale, wcześniej czy później, sami będziemy musieli się zmierzyć z problemem braku wody.

Andrzej Spyra

Zdjęcie: Zapora Trzech Przełomów, Wikipedia

Źródło: UlicaEkologiczna.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *