Aktualności, Energia odnawialna, Wydarzenia

Świątynia wiatru

Farma wiatrowa - energia odnawialna

Do roku 2020 jedna piąta energii elektrycznej konsumowanej przez mieszkańców UE będzie pochodzić ze źródeł odnawialnych. Norwegia ma wielki potencjał, aby stać się jej eksporterem.

Ten kraj ma jedne z najlepszych w świecie warunków do pozyskiwania energii elektrycznej z siły wiatru wiejącego znad morza. Norweskie wybrzeże jest najdłuższe i najbardziej wietrzne w Europie. Jednocześnie jest też słabo nasycone turbinami wiatrowymi. Dzięki inwestycjom w wydobycie ropy naftowej spod dna morskiego Norwegowie nabrali dużego doświadczenia w stawianiu przybrzeżnych konstrukcji. Są też pieniądze na inwestycje, nic więc nie stoi na przeszkodzie, by rozpocząć prace nad wiatorwymi fabrykami energii i zmienić wizerunek norweskiej energetyki na bardziej „zielony”. To tak w teorii, bo w praktyce budowa elektrowni wiatrowych ma wielu przeciwników. Czasem zła opinia na temat wiatraków wynika z niedostatecznej wiedzy na ich temat. I to powinno się zmienić. Do poprawy wizerunku może przyczynić się realizacja projektu „Turbine City” autorstwa architektów z portugalskiej pracowni ON OFFICE. Zaproponowali oni budowę szelfowej elektrowni wiatrowej będącej jednocześnie atrakcją turystyczną – hotele, spa i muzeum mają mieścić się w samych turbinach, a prócz turystów mają je odwiedzać marynarze przepływających w pobliżu statków i pracownicy platform wiertniczych. „Turbine City”, planowane w okolicy portu Stavanger, stolicy norweskiego przemysłu naftowego, oczywiście nie tylko posłuzy promocji energetyki wiatrowej, ale również dostarczy energii – łączna moc 49 turbin wietrznego miasta ma wynosić 329 MW, co wystarczy do zasilenia 120 tys. gospodarstw domowych.

(WBP)

Źródło: Wiedza i życie (Nr 7/2010)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *