Aktualności, Rolnictwo, Wydarzenia

Dyrektor IERiGŻ: żywność w tym roku zdrożeje o 5 proc.

Wzrost cen żywności

Ceny żywności w tym roku podrożeją o 5 proc. – prognozuje dyrektor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ) prof. Andrzej Kowalski. Najwięcej wzrosną ceny owoców i warzyw.

„Byliśmy przekonani, że ceny żywności w tym roku nie będą tak szły w górę, jednak pogoda sprawiła, że teraz prognozujemy, że w 2010 roku ceny żywności w okresie styczeń-grudzień 2010 r. wzrosną o 5 proc.” – powiedział w środę PAP Kowalski. Szacuje on, że największe podwyżki cen dotyczą warzyw i owoców.

„Wzrost cen warzyw znacznie przekroczy 10 proc., w niektórych przypadkach wzrost sięgnie nawet 20 proc. Bardzo źle wygląda sytuacja z owocami, szczególnie w przypadku jabłek i wiśni. Wzrost cen owoców można szacować na 10 proc.” – powiedział.

„Stabilne wydają się być ceny wieprzowiny – jeżeli nastąpi wzrost to bardzo niewielki, maksymalnie o 1,5 proc. Mięso drobiowe, o ile zmniejszy się eksport, może potanieć. Jeśli eksport się nie zmniejszy, to nastąpi stabilizacja cen” – dodał Kowalski.

Jego zdaniem, detaliczne ceny przetworów mlecznych będą zbliżone do zeszłorocznych. „Jeśli nastąpi wzrost to niewielki, rzędu 1-1,5 proc.” – dodał.

„Zgadzamy się z prognozą GUS dotyczącą plonów zbóż. Sytuacja jest jednak dynamiczna, zbiory się jeszcze nie zakończyły. Prognozy, ze względu na pogodę, mogą być jeszcze korygowane w dół. To może być redukcja rzędu 200-300 tys. ton” – powiedział Kowalski.

GUS szacuje zbiory zbóż podstawowych z mieszankami na 25,1-26,1 mln ton, tj. o 7-10 proc. mniej rok do roku.

„W tym roku ważniejszą kwestią od ilości zbóż jest ich jakość. Zbóż dobrej jakości, szczególnie pszenicy konsumpcyjnej, będzie istotnie mniej niż w latach ubiegłych. Pszenicy konsumpcyjnej nie powinno jednak zabraknąć. Istnieje zagrożenie, że zboża będą jeszcze drożały, ale to będzie niewielka podwyżka. Zboże pozostanie droższe niż w latach 2008-09, ale nie tak drogie, jak chociażby w roku 2007” – dodał.

Źródło: Onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *