Aktualności, Ekologia, Ochrona środowiska, Wydarzenia

„Zielone” produkty nie takie zdrowe

Fot. Poradnikhandlowca.com.pl

Szczegółowe analizy organicznych lotnych związków chemicznych (VOCs) zawartych w preparatach codziennego użytku, np. płynach do mycia naczyń, odświeżaczach powietrza, czy innych popularnych chemicznych środkach czystości wskazują, iż produkty określane przez wytwórcę jako przyjazne środowisku, „zielone” lub „ekologiczne”, nie do końca są takie zdrowe.

W wielu wypadkach zawierają one silnie toksyczne związki chemiczne, w tym takie, które mogą wywołać raka – donosi „Environmental Impact Assessment Review”.

Od kilkunastu lat po całym świecie rozprzestrzenia się moda na bycie świadomym konsumentem, który celowo wybiera produkty o najmniejszym negatywnym oddziaływaniu na środowisko naturalne, w tym przede wszystkim na zdrowie kupującego. Fakt ten został już dawno zauważony przez producentów, którzy równie świadomie eksponują na etykietach „zielony” charakter produktu. Niestety owa „ekologiczność” etykietkowa nierzadko mija się z rzeczywistością.

Dzięki pracom badawczym przeprowadzonym przez naukowców z University of Washington (USA), większość najczęściej kupowanych produktów szeroko rozumianej chemii gospodarczej w Stanach Zjednoczonych Ameryki zawiera toksyczne związki chemiczne. Fakt ten jest o tyle znaczący, że etykietki na opakowaniach tych produktów wyraźnie sugerowały, że produkt jest „przyjazny środowisku”.

Do badań wyselekcjonowano 25 najczęściej kupowanych produktów chemii gospodarczej w USA. Następnie ich skład, a dokładniej zawartość organicznych lotnych związków chemicznych (VOCs) przeanalizowano za pomocą bardzo dokładnego urządzenia analitycznego – chromatografu gazowego. Dzięki temu możliwe było określenie składu chemicznego substancji, jakie ulatniają się do otoczenia.

Okazało się, że 19 spośród 25 produktów zawierało bardzo niebezpieczne dla zdrowia substancje chemiczne, między innymi aldehyd octowy, formaldehyd, dioksan czy też dichlorometan. Część z tych substancji jest określana jako „karcenogenne” (mogące wywoływać raka). Każdy z 19 trefnych produktów reklamowany był jako „zielony”.

Według naukowców taka sytuacja wynika z braku jednoznacznej interpretacji słów „zielony”, „przyjazny środowisku”, „ekologiczny” w aspekcie produktów chemii gospodarczej. Dzięki temu producenci praktycznie bezkarnie mogą reklamować swoje wyroby jako „zdrowe”, pomimo faktu, że powyższe zawierają substancje, które mogą być nieobojętne dla zdrowia człowieka.

Problem wpływu chemii gospodarczej na ludzkie zdrowie jest bardzo trudny do badania. Niezmierne trudno udowodnić w badaniach środowiskowych, że to właśnie dany produkt przyczynił się do powstania określonych zmian chorobowych. Co więcej, reakcja człowieka na związki chemiczne (również te w bardzo małym stężeniu) jest osobnicza, czyli u jednego człowieka dana substancja może wywołać np. astmę czy alergię, a nawet śmierć, zupełnie nie szkodząc drugiemu człowiekowi.

Nadrzędnym wnioskiem przeprowadzonych badań i apelem, który wystosowała do naukowców autorka pracy jest konieczność bardzo intensywnych badań toksykologicznych, które pozwolą na poznanie mechanizmów oddziaływania lotnych związków chemicznych, wydostających się z produktów chemii gospodarczej, na ludzi i środowisko. (PAP)

klg/ tot/

Źródło: Odkrywcy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *