Aktualności, Ekologia, Motoryzacja, Ochrona środowiska, Wydarzenia

Litr paliwa za 1,14 zł? Czy to możliwe ?

 

Brytyjska firma Cella Energy otrzymała syntetyczne paliwo, którego cena rynkowa określona została na 1,5 dolara za galon, czyli ok. 1,14 zł za litr. W dodatku paliwo to może być stosowane we współczesnych autach bez konieczności ich przerabiania.

Nowoczesne paliwo powstało po kilku latach prowadzenia ściśle tajnych prac w laboratorium Rutherford Appleton. Kierownikiem projektu był prof. Stephen Bennington, który współpracował z naukowcami z University College London oraz uniwersytetem w Oxfordzie.

Technologia oraz materiały wykorzystywane do produkcji nowego paliwa pozwalają obecnie na osiągnięcie rynkowej ceny na poziomie 1,5 dolara za galon, czyli ok. 1,14 zł za litr i uniezależnienie się od zmian ceny ropy naftowej na światowych giełdach. Co więcej, w wyniku spalania syntetycznej benzyny do atmosfery nie jest emitowany dwutlenek węgla, ponieważ paliwo opiera się nie na węglu, a na wodorze.

Ogromną zaletą, która może przyczynić się do rozpowszechnienia nowego paliwa, jest fakt, że można je stosować w już jeżdżących samochodach z silnikami spalinowymi, bez konieczności ich przerabiania.

Jak mówi Stephan Voller, dyrektor Cella Energy, technologia produkcji tego paliwa opiera się na użyciu materiałów o wysokiej energii, wobec których stosuje się technikę nanostrukturalnego elektrorozpraszania. Są to jednak szczątkowe informacje, ponieważ szczegóły utrzymywane są w ścisłej tajemnicy.

Jakie są szanse na to, byśmy w niedalekiej przyszłości mogli tankować takie niedrogie i czyste paliwo do naszych samochodów? Niestety niewielkie. Bo nawet jeśli uda się firmie Cella Energy nie ugiąć przed monopolem koncernów paliwowych, to na masową produkcję i rozpowszechnienie potrzeba będzie wielu lat. Zapewne nie ma też co liczyć, że utrzymałaby się cena 1,14 zł za litr. Po obłożeniu paliwa podatkami i marżami może się okazać, że koszty wzrosną do poziomu konwencjonalnej benzyny.

Źródło: Radiator-mototurystyka.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *