Aktualności, Energetyka, Surowce Energetyczne, Wydarzenia

Źródła ropy naftowej wysychają

Wydobycie ropy naftowej w Norwegii (Fot. Sarpsborg.pl)

Nowy norweski minister ds. ropy jest bardziej otwarty na eksploatację Arktyki

Norwegia jest piątym co do wielkości eksporterem ropy na świecie i drugim eksporterem gazu, choć jej produkcja ropy, wynosząca obecnie około dwóch milionów baryłek dziennie, spadła o jedną trzecią w porównaniu ze szczytowym rokiem 2001. Nowy minister ds. ropy jest otwarty na eksploatację nowych obszarów w nieskalanej Arktyce.

Terje Riis-Johansen, który osobiście sprzeciwiał się odwiertom w regionie archipelagu Lofotów, zrezygnował po wielomiesięcznej krytyce związanej z kosztownym i kilkakrotnie opóźnianym projektem sekwestracji  dwutlenku węgla i planami poprowadzenia kabla energetycznego przez malownicze fiordy.

Zastąpił go inny polityk Partii Centrum, Ola Borten Moe, 34-letni farmer i wnuk byłego premiera, Pera Bortena, który jest wschodzącą gwiazdą norweskiej sceny politycznej.

Branża naftowa twierdzi, że jedynie odwierty w regionie Lofotów, regionu bogatego w ryby i unikalne, zimnowodne rafy, mogą przedłużyć norweski boom naftowy, bo produkcja ze złóż na Morzu Północnym spada.

?W tak niepewnych okolicznościach nie wykluczyłbym możliwości odwiertów w regionie Lofotów?, powiedział Moe Reuterowi po przedstawieniu go królowi jako nowego ministra.

Moe powiedział, że zgadza się ze stanowiskiem Partii Centrum, że żadna formalna ocena możliwości odwiertów w rejonie Lofotów nie powinna być dokonywana podczas tej kadencji parlamentu, która kończy się w 2013 roku.

Koalicja rządowa dyskutuje, czy przeprowadzić takie badanie, postrzegane powszechnie jako przełomowy krok na drodze do otwarcia tego regionu na eksplorację ropy.

Moe powiedział wcześniej, że trzy warunki muszą być spełnione, by poparł on odwierty: norweski koncern naftowy Statoil musi wzmóc wysiłki na rzecz ochrony środowiska; kraj musi być lepiej przygotowany na wypadek wycieku ropy; miejsca pracy muszą być tworzone w północnej części Norwegii.

Moe powiedział Reuterowi, że opowiada się za budowaniem opalanych gazem elektrowni w Norwegii, co jest kontrowersyjną kwestią w tym skandynawskim kraju, w którym elektryczność produkują głównie hydroelektrownie. Powinna temu jednak towarzyszyć sekwestracja dwutlenku węgla.

Premier Jens Stoltenberg powiedział, że polityka energetyczna jego rządu nie ulegnie zmianie z powodu powołania nowego ministra. ?Moe wywodzi się z tych samych politycznych korzeni co cały rząd?, powiedział Stoltenberg Reuterowi.

?Każdy, kto zagłębia się w zbyt głębokie interpretacje powinien wziąć na wstrzymanie?.

Oprócz kontrowersji związanych z ochroną środowiska Riis-Johansen znalazł się w centrum politycznej burzy, kiedy okazało się że jego ministerstwo przyznało koncesje na produkcję energii dwóm publicznym spółkom, które przekazywał nielegalne dotacje na rzecz mającej chłopskie korzenie Partii Centrum.

Autorzy:  Walter Gibbs i Gwladys Fouche

Źródło: Onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *