Aktualności, Ekologia, Energia wodna, Ochrona środowiska, Wydarzenia

Węgorz europejski zagrożony wyginięciem

Węgorz eurpejski (Fot. Niewiarygodne.pl)

W ciągu ostatnich 20 lat populacja węgorza zmniejszyła się o 95%. Dorosłe ryby (węgorz dożywa nawet do 20 lat) zaczynają wiosną wędrówkę do Morza Sargassowego dla odbycia tarła. Podróż zajmuje im półtora roku. Po tarle larwy wędrują do Europy unoszone prądem morskim. Trwa to 2-3 lata. Już jako młode węgorze wpływają do rzek i jezior. Po 10 latach jako dorosłe wracają do ciepłego morza.

Do dzisiaj nikt nie znalazł odpowiedzi na pytanie jak odnajdują drogę. Największym zagrożeniem dla węgorza jest właśnie ten długi cykl rozrodczy. Populacja ryby rosła w Polsce do połowy lat 80’tych, potem zaczęła gwałtownie spadać. Główną przyczyną jest wybudowanie na Wiśle i Odrze tamy, turbiny elektrowni wodnych. Spływający na tarło węgorz nie może pokonać tej przeszkody. Jak podaje „Plan gospodarowania zasobem węgorza w Polsce” opracowany przez Ministerstwo Rolnictwa w 2008 roku, ginie 60% węgorzy z dorzecza Wisły i 44% z dorzecza Odry. Przez duże elektrownie część ryb jest w stanie się przedrzeć ale próba pokonania małych elektrowni kończy się prawie 100% klęską. Ocalałe węgorze napotykają w Bałtyku kormorany, dla których, ze względu na wygląd i wielkość są łatwym łupem.

Zrezygnowano z zarybiania, gdy w latach 80’tych i 70’tych w Polsce zarybianie było najwyższe w Europie. Jednocześnie były u nas największe połowy. Od połowy lat 80’tych kupowano dużo mniej narybku przy ciągle rosnącym popycie. Największym producentem hodowlanych węgorzy są Indie, Japonia i Korea, gdzie podobnie jak w Polsce mięso węgorza jest przysmakiem i podobnie jak w Europie jego populacja również gwałtownie zmalała. Z powodu braku narybku Azjaci zaczęli skupować od europejskich rybaków larwy, płacąc nawet tysiąc euro za kilogram. To również doprowadziło do zmniejszenia się populacji węgorza europejskiego.

W 2007 r., dużo za późno, wydano rozporządzenie nakazujące krajom UE opracowanie planów ochrony węgorza. Dzięki ekologom, 7 stycznia 2011 r. Komisja Europejska wydała notę zabraniającą wydawanie zezwoleń na import i eksport węgorza do krajów spoza UE. Aby nie doprowadzić do wyginięcia gatunku polski „Plan gospodarowania zasobami wegorza” zakładał m.in. zarybianie (7 mln szt. narybku rocznie w dorzeczu Wisły, 6 mln w dorzeczu Odry), wprowadzenie okresu ochronnego od 15 czerwca do 15 lipca, wprowadzenie wymiaru ochronnego (50cm), wprowadzenie limitu połowowego na wędkę (2węgorze na dobę), udrożnienie dla węgorzy szlaków wodnych, poprzez budowy obejść wokół turbiny a nawet okresowe zamykanie elektrowni wodnych.

Zarybianie w ostatnich latach zmniejszyło tempo z powodu kryzysu. W 2011 r. sfinansowane będzie wprowadzenie 12 mln szt narybku. Szlaki wodne będą udrożnione w ciągu 10 lat. Na razie ekolodzy apelują do smakoszy o przerzucenie się na inne, nie zagrożone wyginięciem gatunki ryb.

Źródło: Eko-samorzadowiec.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *