Aktualności, Ekologia, Energetyka, Energia odnawialna, Energia słoneczna, Energia wiatru, Ochrona środowiska, Odpady, Recykling, Rolnictwo, Styl życia, Wydarzenia, Zdrowie

Lekcja Ekologii od Duńczyków

Kopnehaga miastem rowerowym (Fot. Sxc.hu)

Kiedy zapytamy mieszkańca Danii o rodzaje zanieczyszczeń, po chwili zastanowienia odpowie: – Nie wiem, nie widzę ich, nie czuję, więc chyba ich nie ma?.

I faktycznie ich nie ma. Dania postawiła na ekologiczne rozwiązania, które redukują emisję zanieczyszczeń. Jej mieszkańcy nawet nie wiedzą, że dla reszty Europy są przykładem prawidłowej polityki ekologicznej. Paradoksem jest ich nieznajomość słowa „ekologia”, dla wielu z nich jest ono obce. Dobrze znane za to są działania na rzecz ochrony środowiska – tworzą ich codzienność.

Przez Niemcy do luksusu

Śląsk, kojarzony z kłębami czarnego dymu i spalin, swój wizerunek zawdzięcza uprzemysłowieniu, ale nieprzyjaznemu dla środowiska. To się zmienia, lecz w stosunku do Danii mamy lata świetlne do nadrobienia. Jadąc do Danii samochodem, przejeżdżamy przez trzy kraje. Polska to sterty worków z odpadami zalegających wzdłuż dróg i w lasach. W Niemczech można spotkać dzikie wysypiska, ale jest ich zdecydowanie mniej niż u nas. W Danii po prostu ich nie ma. Bo Duńczycy na co dzień mogą i chcą żyć proekologicznie, czemu sprzyja polityka państwa.

Oni wszystko segregują

Brak koszy na śmieci w miejscach publicznych zastanawia i dziwi nas – Polaków. Ale Duńczycy nie potrzebują takich rozwiązań. Oni produkują śmieci, więc każdy z nich zabiera je do domu, by tam trafiły do odpowiednich pojemników. Segregacja u źródła jest wręcz restrykcyjnie przestrzegana. Hotele zaopatrzone są w system zaawansowanej segregacji, nie tak jak w Polsce tylko w trzy pojemniki. W Danii bywa ich nawet siedem. W żadnym z nich nie znajdziemy źle ulokowanego odpadu ( chyba że trafi się nasz rodak lekceważący segregację). Przy każdym domu stoi zbiornik na deszczówkę, którą wykorzystuje się ponownie do podlewania roślin i prostych prac gospodarskich.

Energia wiatru i słońca

W Danii energię dostarczają wiatraki, które wkomponowane są w krajobraz. W niewielkich odległościach, wśród pól rzepaku wyrastają białe olbrzymy, pokrywające nawet 80 proc. zapotrzebowania na energię. Elektrownie wiatrowe rozstawione są nawet w morzu. Kolektory słoneczne, które obecnie w Polsce przeżywają boom, są tam na każdym dachu ? i to więcej niż jeden panel.

Odpady mają drugie życie

Kraj po drugiej stronie Bałtyku wprowadził wiele innowacji dotyczących gospodarki odpadami. Kompostownie produkują ziemię kompostową i biogaz. Spalarnie odbierają od nich odpady nieulegające biodegradacji i pozbywają się ich podczas termicznej obróbki. Odpady niebezpieczne również mają drugie życie. Papa dachowa zostaje zmielona na mniejsze kawałki i wzbogaca asfalt drogowy. Duńska przetwórnia papy to jedyna taka firma na świecie. Za kilka lat zacznie działać również w Polsce.

Rowerowa stolica

Stolica Danii, Kopenhaga, otrzymała tytuł rowerowego miasta. Osobne pasy dla rowerzystów i specjalna sygnalizacja zapewniają bezpieczne poruszanie się po terenie całego miasta. Parking pod supermarketem zapełniony jest tysiącami rowerów, samochód może zdarzyć się jeden, może dwa. Widok mężczyzny w garniturze przemierzającego Kopenhagę z neseserem na bagażniku nikogo nie dziwi. Mieszkańcy dostrzegają zalety transportu rowerowego. Lepsza kondycja, zdrowie i korzyści finansowe oraz ekologiczne. Brak spalin to korzyści i więcej oszczędności.

Zdrowi, bogaci, szczęśliwi

Ten, kto w Danii przejdzie obojętnie obok wyrzuconej butelki, jest bardziej napiętnowany niż ten, kto ją wyrzucił. Nigdzie w całym kraju nie można spotkać psich odchodów, pozostawienie ich po swoim pupilu jest obyczajowo naganne. Każdy mieszkaniec zwróci uwagę osobie, która łamie obyczaj, bo w ten sposób dba o swój komfort życia. To przejaw zdrowego egoizmu, którego musimy się nauczyć. Żyjąc ekologicznie, Duńczycy są zdrowsi, bogatsi i bardziej szczęśliwi.

Czysty zysk

W Danii wszystkie rozwiązania ekologiczne mają podłoże ekonomiczne. Duńczycy wiedzą, że popyt na produkty ekologiczne wzmacnia ich rynek. Nikogo nie przeraża, nie bulwersuje wyższa cena za żywność ekologiczną. Rolnicy mają z czego żyć, rezygnuje się z przemysłu, nie ma protestów, wszyscy są szczęśliwi.

Ludzie wiedzą, jak wykorzystać odpady, by na nich zarobić i by nie zalegały niepotrzebnie na składowiskach. Wśród mieszkańców panuje trend na ekologiczne ubrania. Jest wiele firm, które swoje kolekcje tworzą na bazie materiałów z recyklingu. I taka moda jest eko! Nikt w Danii nie mówi o oszczędzaniu wody, wyłączaniu niepotrzebnego światła, to są oczywiste informacje, których przypominanie uznaje się za prymitywne i infantylne.

Marcin Jałowy

Źródło: WirtualnaKopenhaga.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *