Aktualności, Wydarzenia

Naukowcy chcą odtworzyć wymarłe gatunki zwierząt

Tur, rycina z albumu "Życie zwierząt" Alfreda Brehma

Tur, rycina z albumu "Życie zwierząt" Alfreda Brehma

Czy po polskich polach i lasach znowu zaczną biegać tury? Naukowcy przekonują, że za kilkadziesiąt lat będzie to możliwe.

O planach profesora Ryszarda Słomskiego, kierownika Katedry Biochemii i Biotechnologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, który pracuje nad odtworzeniem wymarłego gatunku, przypomina „Kurier Poranny”.  Pomysł odtworzenia zwierzęcia zrodził się mniej więcej sześć lat temu. Wówczas powstała Polska Fundacja Odtworzenia Tura, która skupia wielu wybitnych specjalistów z dziedziny genetyki, embriologii i biotechnologii. – Do badań zachęcił nas fakt, że udało się scharakteryzować DNA pobrane z zęba człowieka żyjącego 3 tys. lat temu, znajdującego się w kolekcji Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie – opowiada gazecie prof. Słomski. – Pomyśleliśmy więc, dlaczego nie spróbować z turem.

Najlepsze preparaty badaczom udało się uzyskać z zębów oraz rogów zwierzęcia. Przechowywany w sterylnych warunkach materiał został roztarty na pył i poddany badaniom. W ten sposób naukowcy ustalili kod genetyczny tura. Teraz intensywnie poszukują jego krewniaków. Pod uwagę biorą bydło domowe, stepowe, zebu, jaki, bizony, żubra, a nawet tury Hecka.

– Mamy nadzieję, że jeszcze w tym roku będziemy wiedzieli, jaki gatunek może pełnić rolę matki zastępczej, która będzie mogła urodzić klonowane zwierzę. Być może będzie to azjatycki gaur. Ale nie wykluczamy również, że tura urodzi zwykła krowa – mówi profesor Słomski. Zastrzega jednak, że wcześniej trzeba będzie pokonać jeszcze jedną trudność. Naukowcy muszą posiąść bowiem wiedzę, jak uformować chromosomy. Do niedawno sądzono, że nie da się utworzyć organizmu w laboratorium. Teraz nie ma już takich wątpliwości. Utworzenie chromosomów jest możliwe. To tylko kwestia czasu.

Czy plany naukowców nie są jednak zwykłą fantazją? – Za kilkadziesiąt lat, pewnie uda się wyhodować tura. Ja w to wierzę. Powiem więcej, nie wchodziłbym w coś, co nie miałoby szansy – podkreśla profesor Słomski. I dodaje, że przy pomocy najnowocześniejszych technik już udało się przywrócić między innymi niemal wymarłą populację konika polskiego, który dawniej żył na terenie Polski.

Turów w polskich lasach nikt nie widział od prawie 400 lat – przypomina „Kurier Poranny”.  Ale to w Polsce zachowały się te zwierzęta najdłużej. Jak wyglądały można określić tylko dzięki zachowanym opisom, rysunkom i ściennym malowidłom. Na tej podstawie można przypuszczać, że były to ogromne zwierzęta. Samce liczyły w kłębie około dwóch metrów, ważyły blisko tonę. Miały brunatnoczerwoną sierść z jasną pręgą na grzebiecie i kędzierzawą głowę. Krowy były mniejsze i to nawet o jedną czwartą. W ciągu roku rodziły jedno cielę. Zwierzęta żyły średnio 20-25 lat.

Źródło: CzaswLas.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *