Aktualności, Ekologia, Ochrona środowiska, Wydarzenia

Zaobrączkowano młode bieliki

młode orły bieliki
Młode bieliki w gnieździe / Fot. Lasy Państwowe - Dariusz Anderwald

W środę 6 czerwca ornitolodzy z Komitetu Ochrony Orłów (KOO) zaobrączkowali potomstwo słynnej pary bielików gniazdujących w Nadleśnictwie Kutno, której losy śledzą dzięki transmisji w Internecie dziesiątki tysięcy osób.

Młode bieliki w gnieździe / Fot. Lasy Państwowe - Dariusz Anderwald

Szpon i Lotka (bo takie imiona nadali im internauci), które wykluły się na przełomie kwietnia i maja, zostały spuszczone na ziemię przez wspinacza, który wszedł po nie na starą sosnę na wysokość ponad 30 m. Następnie tzw. obrączkarz pomierzył je, zbadał i zaobrączkował, po czym bezpiecznie wróciły do gniazda. Po obrączkowaniu do opieki nad maluchami powrócili ich rodzice – Orzeł i Reszka.

– Początkowo niechętnie myślałem o obrączkowaniu piskląt z naszego słynnego gniazda, ale koledzy z KOO przekonali mnie, że zabieg ten jest dla bielików nieszkodliwy. Była to też dla nas okazja do przeglądu instalacji do transmisji, bo okablowanie i kamera zostały zamontowane na drzewie jeszcze zimą, a po burzy 21 kwietnia kamera nieco się przechyliła. Teraz poprawiliśmy kadr i będziemy mieli lepszy widok na gniazdo, gdy małe będą uczyły się latać, a dzięki obrączkom dowiemy się, dokąd polecą i gdzie spędzą swoją pierwszą zimę – mówi Marek Matecki z Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych, koordynator projektu „Bieliki online”.

Transmisja z gniazda bielików to wspólne przedsięwzięcie edukacyjne Lasów Państwowych i Komitetu Ochrony Orłów ? jedno z nielicznych tego rodzaju w skali Europy i świata. Od 18 kwietnia wszyscy mogą na żywo podglądać bieliczą rodzinę na stronie www.lasy.gov.pl/bielik. Profilu projektu na Facebooku (www.facebook.com/BielikiOnline) ma już blisko 17,5 tys. fanów. Tam też znaleźć można relację m.in. z akcji obrączkowania.

Grzeczni intruzi

Obrączkowanie prowadzone jest za zgodą Ministerstwa Środowiska i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Łodzi. Odbywa się wedle ściśle określonych zasad, by wykluczyć możliwość skrzywdzenia ptaków i zminimalizować ich stres, jaki wiąże się z obecnością człowieka w pobliżu gniazda z małymi. – Dorosłe bieliki bardzo różnie reagują na obecność ludzi. Najczęściej początkowo głośno krzyczą i krążą bezpośrednio nad gniazdem, trzymając się w odległości około 150-300 m. Kiedy ludzie oddalą się na bezpieczną odległość, czyli 300-400 m, stają się ciche i spokojnie wracają do młodych. Nie odnotowano przypadku, by dorosły bielik zaatakował człowieka przy gnieździe albo by bieliki porzuciły lęg w wyniku obrączkowania – wyjaśnia Dariusz Anderwald z Komitetu Ochrony Orłów.

I tym razem skomplikowana operacja przebiegła bardzo sprawnie i spokojnie. Przeprowadzono ją w najdogodniejszym, według ekspertów, terminie, czyli w okresie między 4. a 8. tygodniem życia piskląt. Obrączki wykonane są z aluminium, a ich nałożenie było dla Szpona i Lotki bezbolesne. Nie są one dla ptaków niewygodne i w żaden sposób nie wpłyną na ich dalszy rozwój lub zachowanie. Każda z obrączek zawiera kod składający się z cyfr i liter, pod którym kryją się takie dane o ptaku, jak jego wiek, płeć, kondycja, kraj pochodzenia. Czarna obrączka jest opisana tak, aby umożliwić jej odczytanie z daleka, np. przez lornetkę.

Młode bieliki zostały także poddane przez ornitologów badaniu „pediatrycznemu”. Okazało się, że wcale nie są już takie małe: większe z piskląt waży 3,3 kg, a każde z jego skrzydeł mierzy ponad 28 cm. – Pomiary pomagają ustalić płeć młodych ptaków. Przy okazji obrączkowania zbieramy też m.in. dodatkowe informacje o diecie bielików, wielkości ich gniazda, nadajemy pisklętom ich unikalny kod identyfikacyjny – mówi Anderwald.

Baza ptasich życiorysów

Pierwsze bieliki w Polsce zostały zaobrączkowane już w latach 20. XX wieku. To powszechnie stosowana przez ornitologów metoda badawcza. – Szponowi i Lotce nałożono po dwie obrączki: na jedną nogę obrączkę srebrną, zawierającą m.in. adres stacji ornitologicznej PAN w Gdańsku, która pełni rolę krajowego centrum gromadzącego dane o zaobrączkowanych ptakach; na drugą obrączkę czarną z indywidualnym numerem. W ten sposób obrączkuje się wszystkie ptaki w Polsce. Dzięki temu uzyskujemy mnóstwo cennych informacji na temat wielkości populacji, miejsc zimowania, tras migracji, trwałości par czy liczby odchowanych piskląt w ciągu całego życia danego osobnika – tłumaczy dr Tadeusz Mizera z Komitetu Ochrony Orłów.

Co roku w naszym kraju znakuje się w ten sposób około 80 tys. ptaków różnych gatunków. W sumie zgromadzono już dane o ponad 3 mln ptaków zaobrączkowanych od 1931 r.! Do tego dochodzi około 100 tys. informacji o ponownych odczytach dokonanych przez ornitologów i amatorów, które składają się na ciągle aktualizowane dossier każdego ptaka. Bo wspomóc naukowców może każdy. –  Wystarczy zrobić ptakowi zdjęcie, maksymalnie je powiększyć i odczytać numery oraz kolory na obrączkach. Taką informację wraz z miejscem i czasem dokonania obserwacji należy przesłać do Stacji Ornitologicznej PAN w Gdańsku – wyjaśnia dr Mizera. „Serial” z udziałem bieliczej rodziny z Nadleśnictwa Kutno będzie więc trwał nawet po usamodzielnieniu się Szpona i Lotki. Kto wie, kiedy jeszcze o nich usłyszymy i gdzie się odnajdą w swym dorosłym życiu.

Autor: tekst Krzysztof Trębski; zdjęcie Dariusz Anderwald

Źródło: Lasy Państwowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *