Aktualności, Ekologia, Ochrona środowiska

To było nieszczęśliwe zdarzenie

niedźwiedzie
fot. freeimages.com

Tragiczne zdarzenie z udziałem niedźwiedzia w Bieszczadach było nieszczęśliwym wypadkiem. Nie mamy niedźwiedzia ludojada, który podjął celowy atak. Ze wstępnej oceny ekspertów wynika, że zwierzę mogło odnieść wcześniej rany, co z kolei mogło skutkować wzmożoną agresję- informuje WWF Polska.

Nie odtworzymy już dokładnego przebiegu zdarzeń, ale na podstawie informacji, które udało nam się zebrać w terenie, wiemy, że niedźwiedź krwawił już wcześniej – mówi Filip Zięba z Tatrzańskiego Parku Narodowego, który był na miejscu zdarzenia. – Rana może być tak poważna, że niedźwiedź jest już mocno osłabiony i nie będzie w stanie uciec, co sprawi, że będzie zachowywać się agresywnie, szczególnie w przypadku zagrożenia lub zaskoczenia przez człowieka. Optymalnym rozwiązaniem byłoby odłowienie zwierzęcia i dokładne jego zbadanie, ale należy podejść do tego profesjonalnie i nie wykluczać ataku niedźwiedzia.

Według ekspertów istnieje też małe prawdopodobieństwo, że niedźwiedź będzie szukał kontaktu z człowiekiem. To dzikie zwierzę, które potrzebuje bardziej spokoju niż obecności ludzi. Nie można też wykluczyć, że już nie żyje w skutek odniesionych urazów.

Musimy dokładnie poznać jak najwięcej szczegółów zdarzenia, w tym wyniki sekcji zwłok ? dodaje dr Nuria Selva Fernandez z Instytutu Ochrony Przyrody PAN, która prowadzi badania nad karpackimi niedźwiedziami. – Tylko w takiej sytuacji będziemy mogli skutecznie zapobiegać podobnym zdarzeniom.

To co pozostaje bez zmian, to sposób, w jaki powinniśmy się zachowywać w rejonach występowania niedźwiedzia. Ostoja bieszczadzka jest jednym z dwóch ostatnich siedlisk niedźwiedzia. Dlatego powinniśmy poruszać się wyłącznie po wyznaczonych szlakach. Poza nimi istnieje zawsze większe ryzyko zaskoczenia odpoczywającego niedźwiedzia, czy też samicy z młodymi. Jeżeli zwierzę poczuje się zagrożone, i uzna, że nie zdąży przed nami uciec, może w obronie zaatakować. Większość przypadków odnotowanych ataków wynikała z zaskoczenia zwierzęcia w czasie spoczynku lub kontaktu z młodymi niedźwiedziami.

Apelujemy o to, aby nie straszyć opinii publicznej niedźwiedziem, ale jednocześnie rzetelnie informować o zagrożeniach ze strony tych zwierząt – przypomina Paweł Średziński z WWF Polska. – Zachowują się odpowiednio na szlaku i zapewniając im odpowiednią ochronę, będziemy w stanie ograniczyć ryzyko zaistnienia sytuacji konfliktowych z niedźwiedziem.

Źródło: WWF.pl

Mogłoby Ci się również spodobać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *