Aktualności, Ochrona środowiska

WYPALANIE TRAW SZKODZI PRZYRODZIE

wypalanie traw - pożar lasu

Leśnicy włączyli się w kampanię społeczną STOP pożarom traw. Inauguracja akcji na Mazowszu odbyła się 21 marca na Zamku Szydłowieckim. Leśnicy rozpoczęli także akcję bezpośrednią w ochronie przeciwpożarowej lasów.

Organizatorzy kampanii chcą, aby rolnicy, właściciele nieużytków i ogródków działkowych, mieszkańcy terenów wiejskich i młodzież, jak jest niebezpieczne wypalanie traw.

Ogień stanowi bezpośrednie zagrożenie dla zwierząt i roślin, niekontrolowany rozprzestrzenia się także na okoliczne lasy bądź budynki. Tym samym zagraża okolicznym mieszkańcom.

Obecny na inauguracji akcji Włodzimierz Górlicki, starosta szydłowiecki podkreślił, że tylko przez wspólne działania cel zostanie osiągnięty, kampania przyniesie efekty, gdy strażacy, samorządowcy i leśnicy powielą ją w swoich środowiskach.

Wypalanie suchych traw powoduje duże szkody w przyrodzie, niszcząc florę i faunę. Często takie pożary wymykają się spod kontroli i przenoszą na pobliskie lasy lub zabudowania.

Poza tym ogień i zadymienie są zagrożeniem na drogach, szlakach kolejowych i turystycznych. Gaszenie pożarów, które powstają wyniku wypalanie traw angażują duże siły straży pożarnej, które mogą być potrzebne w tym czasie w innym zdarzeniu ratowniczym.

W ubiegłym roku na Mazowszu pożary traw stanowiły aż 26,5 proc. wszystkich pożarów, których było niemal 5 tys. Najczęściej trawy wypalano w powiatach: wołomińskim, piaseczyńskim, radomskim, szydłowieckim oraz w Warszawie.

Straty, które zostały poniesione w 2016 r. wyniosły 566 tys. zł. Jak wynika ze statystyk szczyt notowanych pożarów przypada na miesiąc marzec i kwiecień, następna „górka” ma miejsce we wrześniu.

Na terenie RDLP w Radomiu w 2016 r. wybuchły 92 pożary o łącznej powierzchni 11 ha. W porównaniu z 2015 r. zanotowano znaczący spadek pożarów, wtedy lasy na terenie RDLP w Radomiu paliły się aż 234 razy. W 2016 r. w jednym przypadku przyczyną był wypalanie roślinności, natomiast w 2015 r. w aż 12 przypadkach.

Strażacy szacują, że 95 proc. pożarów traw powoduje człowiek. Problemem przy wypalaniu traw jest brak nieuchronności kary przy bardzo dużych stratach, jakie pożary te wywołują. – Tylko na terenie województwa mazowieckiego w ubiegłym roku podczas gaszenia łąk i nieużytków zużyto 10 mln 994 tys. litrów wody, co odpowiada pojemności 392 cystern pożarniczych – podsumował st. bryg. Mirosław Jasztal, zastępca Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.

W 2016 r. liczba pożarów traw w porównaniu do poprzedniego roku znacznie spadła. Niestety, nadal są osoby, które pomimo grożących kar oraz zagrożenia życia i mienia, próbują wypalać nieużytki sądząc, że to dobry sposób na użyźnienie gleby. Tymczasem pożary wyrządzają bardzo duże szkody w przyrodzie. Nie bez znaczenia dla czystości powietrza jest to, że paląc nieużytki palimy także znajdujące się często na nich śmieci, co powoduje zanieczyszczenie powietrza. Łatwo to zaobserwować – przy paleniu śmieci widoczny jest czarny dym.

Wypalanie traw jest prawnie zabronione. Kodeks wykroczeń przewiduje za to karę grzywny w wysokości do 5 tys. zł. Jeśli wypalanie traw spowoduje pożar, w którym zagrożone zostanie życie lub zdrowie ludzkie, można trafić do więzienia na okres od roku do 10 lat.

wypalanie traw - infografika

fot. Lasy Państwowe

Radomscy leśnicy dzień wcześniej – 20 marca rozpoczęli akcję bezpośrednią w ochronie przeciwpożarowej lasów. Oznacza to, że wdrożone do stosowania zostały wszystkie siły i środki, aby zabezpieczyć tereny leśne przed pożarami. W tym roku na ochronę przeciwpożarową na terenie RDLP w Radomiu zaplanowano 5,2 mln zł. Środki te zostaną przeznaczone m.in. na dyżury na wieżach obserwacyjnych i utrzymanie wież, utrzymanie pasów przeciwpożarowych, samochodów i sprzętu gaśniczego oraz punktów czerpania wody, dyżury kierowców i w punktach alarmowo-dyspozycyjnych, loty gaśnicze, dogaszanie pożarów i udział w utrzymaniu lotnisk.

EDYTA NOWICKA, RZECZNIK PRASOWY RDLP W RADOMIU
ŹRÓDŁO: LASY PAŃSTWOWE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *