Aktualności, Ekologia, Ochrona środowiska, Styl życia, Zdrowie

Zdrowe ciało i czysta natura, czyli o tym, dlaczego warto stosować dobre kosmetyki

Szkodliwa ingerencja człowieka w środowisko naturalne ma miejsce nieustannie, a odpowiedzialny za to jest każdy z nas. Ma to związek nie tylko z rozwojem przemysłu i nadużywaniem transportu samochodowego, ale także z tak trywialnymi czynnościami jak pranie, sprzątanie i codzienna kąpiel. Nie zawsze pamiętamy o tym, że środki chemiczne, które spływają rurami odpływowymi z naszych mieszkań, nie są dla środowiska obojętne. Większość z nich jest oczywiście wychwytywana i neutralizowana w oczyszczalniach ścieków, lecz nie wszystkie. Pozostała część zawartej w naszych kosmetykach chemii przedostaje się do wód gruntowych i gleby, a następnie do naszego pożywienia. Co robić, by nie być skazanym na raczenie się nakarmionymi plastikiem rybami lub nawożonymi silikonem warzywami? W jaki sposób zmniejszać wpływ naszej codziennej kąpieli na skażenie środowiska?beauty-care

Odpowiedź na te pytania nie jest wcale prosta. Ekologiczne myślenie przy codziennej pielęgnacji ciała wymaga bowiem zwrócenia uwagi na kilka istotnych czynników. Po pierwsze – czytajmy etykiety! Znajdziemy na nich informacje dotyczące składu produktów, możemy zatem przeanalizować wpływ poszczególnych substancji na swoje ciało oraz na środowisko naturalne. Po drugie – zwróćmy uwagę na to, czy produkcja kosmetyku zagraża środowisku, czy ma ona miejsce daleko od Polski (jest to związane z emisją zanieczyszczeń podczas transportu) oraz czy szampon bądź mydło jest zapakowane w zbędne kartoniki. I wreszcie – nie nadużywajmy detergentów! Stosowanie nadmiernej ilości substancji myjących i piorących nie sprawi, że będziemy bardziej czyści, a na pewno wpłynie negatywnie zarówno na nasze zdrowie, jak i na środowisko.

Wraz z modą na produkty ekologiczne coraz łatwiej nabyć kosmetyki bez parabenów (konserwantów atakowanych przez zwolenników zdrowego stylu życia w związku z ich szkodliwym dla organizmu działaniem), ale to wcale nie musi oznaczać, że stosujemy przy okazji mniej substancji drażniących skórę lub syntetycznych emulgatorów. Wciąż w nadmiarze wykorzystujemy silne detergenty (zwłaszcza SLS i SLES), które zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia alergii i wysypek, a przy okazji powiększają ilość chemii w ściekach. Producenci popularnych kosmetyków nie skąpią nam też syntetycznych barwników i substancji zapachowych, które przecież można śmiało zastąpić naturalnymi olejkami i wyciągami z roślin. Najpoważniejsze zagrożenie dla środowiska stanowią jednak te substancje, które nie podlegają rozkładowi biologicznemu, a są przez nas stosowane na co dzień bez opamiętania.

Mowa tu przede wszystkim o silikonach, czyli substancjach powstających poprzez połączenie krzemu i tlenu. Powszechność ich stosowania wynika stąd, że są one tanie, a uzyskiwanie dzięki nim efekty znacząco wpływają na zadowolenie klientów sklepów kosmetycznych. To właśnie silikony w największej mierze odpowiadają za efekt błyszczących włosów i jedwabiście lśniącej skóry. Są to jednak korzyści złudne – silikony nie odżywiają komórek, lecz je zaklejają, maskując niedoskonałości ciała, a przy okazji nie pozwalając skórze ani włosom oddychać. Stosowane długotrwale prowadzą do przesuszenia skóry i osłabienia włosów. Niestety, nie są też obojętne dla środowiska. Silikony nie są rozkładane przez żywe organizmy, nie powinny zatem przedostawać się do gleb ani wód gruntowych. Tymczasem oczyszczalnie ścieków nie są w stanie wychwycić całości silikonowych cząsteczek z produkowanych przez nas ścieków. Niemożliwe jest też rozłożenie ich przez stosowane do oczyszczania wody bakterie, dlatego też silikony przedostają się do produkowanych ze szlamu nawozów stosowanych w rolnictwie. Poza tym do zmywania rozpuszczalnych w wodzie silikonów potrzebne są silne detergenty, a tych i tak nadużywamy. Dlatego najlepszym wyjściem jest zdecydowanie się na kosmetyki pozbawione nie tylko parabenów, ale też silikonów i silnych środków myjących.

Do substancji, które nie podlegają biodegradacji, należą też często obecne w składzie kosmetyków oleje mineralne, uzyskiwane poprzez przetwarzanie odpadów po rafinacji ropy naftowej, takie jak np. parafina. Żywe organizmy nie potrafią ich przerabiać ani wydalać, dlatego oleje mineralne są magazynowane w wątrobie, nerkach i węzłach chłonnych człowieka oraz zwierząt narażonych na obecność tych substancji w środowisku naturalnym. Do kontaktu z produkowanymi przez człowieka syntetykami zmuszane są zwłaszcza ryby i ptaki wodne, które połykają ogromne ilości unoszącego się na powierzchni mórz i oceanów plastiku. Tę śmieciową zupę tworzą nie tylko woreczki foliowe, ale też stosowane do produkcji peelingów cząsteczki polietylenu. Nie ulega wątpliwości, że ilość przedostających się do wód syntetycznych substancji należy znacznie ograniczyć, a wynika to zarówno z troski o środowisko naturalne, jak i o własne zdrowie.

Zwłaszcza, że doniesienia amerykańskich badaczy z ostatnich lat są mocno alarmujące – dozwolony do produkcji kosmetyków, choć tylko w niewielkim stężeniu, triclosan – składnik m.in. mydeł antybakteryjnych i szminek – może przyczyniać się do poważnego skażenia wód. W jaki sposób? Pod wpływem chloru (stosowanego w procesie uzdatniania wody) oraz promieni UV triclosan zamienia się w dioksynę – bardzo silną truciznę odpowiedzialną m.in. za dysfunkcje tkanek i organów, a podejrzewaną o wywoływanie nowotworów i uszkodzeń płodu. Czy naprawdę warto ryzykować?

Nieobecność toksycznych bądź nierozkładających się w naturalny sposób substancji, ograniczenie ilości opakowań oraz skracanie drogi transportu z fabryki do klienta (np. poprzez unikanie przenoszenia produkcji do krajów rozwijających się) to najlepszy sposób na myślenie proekologiczne przy produkcji kosmetyków. Starajmy się zatem wybierać mądrze, najlepiej stawiając na kosmetyki ekologiczne, certyfikowane przez przyjazne środowisku organizacje i produkowane przy jak najmniejszej ingerencji w świat natury.

Autor: Tanja Sznuk

Mogłoby Ci się również spodobać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *