Aktualności, Ekologia, Ochrona środowiska

NIE ZBIERAJ GRZYBÓW, GDZIE PRACUJĄ SAPERZY!

niewybuchy - zbieranie grzybów
FOT. Mateusz Zbylut, Nadleśnictwo Jedwabno
W Nadleśnictwach Jedwabno, Przasnysz i Wipsowo wznowili pracę saperzy, którzy usuwają z lasów niewybuchy.

Mimo że miejsca pracy saperów są bardzo dokładnie oznakowane, to i tak zdarzają się amatorzy grzybobrania, którzy lekceważą śmiertelne niebezpieczeństwo.

W Nadleśnictwie Jedwabno rozminowywany jest las, który rośnie w miejscu dawnego poligonu Muszaki. Wznowienie prac przez saperów zbiegło się w czasie z rozpoczęciem sezonu na grzyby. A tych w lasach Warmii i Mazur u schyłku tegorocznego lata naprawdę nie brakuje.

– Apelujemy do miłośników grzybobrania, aby nie pojawiali się w miejscach, w których prowadzone są prace związane z usuwaniem przez saperów niewybuchów – mówi Marek Trędowski, nadleśniczy Nadleśnictwa Jedwabno.

Każde z miejsc, w których trwają prace saperskie jest starannie oznakowane. Leśnicy przyznają jednak, że wśród amatorów grzybobrania zdarzają się i tacy, którzy lekceważą śmiertelne niebezpieczeństwo, bo ważniejszy jest dla nich kolejny prawdziwek. – Uczuliliśmy naszą Straż Leśną, aby otoczyła to miejsce szczególną opieką – deklaruje Grzegorz Tarkowski, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Przasnysz, gdzie prace saperskie prowadzone są na terenie byłego poligonu Ślubowo.

Natomiast w położonym na terenie powiatu olsztyńskiego Nadleśnictwie Wipsowo saperzy usuwają przede wszystkim niewybuchy, które są pamiątką po II wojnie światowej. – Ponieważ mamy dużo grzybiarzy zależy nam, aby do wszystkich dotarła informacja, że w miejscach, w których trwają prace saperskie nie wolno się pojawiać – przypomina Wojciech Matuszak, nadleśniczy Nadleśnictwa Wipsowo.

Rozminowywanie nadleśnictw położonych na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie to jeden z elementów projektu „Rekultywacja na cele przyrodnicze terenów zdegradowanych, popoligonowych i powojskowych zarządzanych przez PGL LP”. Na terenie RDLP w Olsztynie w ramach projektu saperzy mieli do rozminowania prawie 1500 hektarów lasu. Większość, ponad 1000 hektarów to teren dawnego poligonu w Nadleśnictwie Jedwabno.

ADAM PIETRZAK, RZECZNIK PRASOWY RDLP W OLSZTYNIE
FOT. Mateusz Zbylut, Nadleśnictwo Jedwabno
ŹRÓDŁO: LASY PAŃSTWOWE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *