Większość z nas niejednokrotnie słyszała, że owady pełnią ogromną rolę w środowisku. Czy jednak zastanawialiście się kiedyś, co to dokładnie oznacza?
Owady biorą czynny udział w zapylaniu roślin, bez którego te nie byłyby zdolne wydawać owoców i rozmnażać się. Zawdzięczamy im zatem, podobnie jak szereg innych gatunków zwierząt, dostęp do pożywienia. Odpowiednie zapylenie roślin entomofilnych może zwiększyć ich plony o średnio 50%, co przekłada się na pobudzenie gospodarcze. Jednocześnie zachodzące w rolnictwie zmiany, wzrost znaczenia przemysłowych upraw o charakterze monokultur czy nieodpowiednie stosowanie substancji chemicznych, niekorzystnie wpływają na liczebność populacji owadów.
Szacuje się, że na naszej planecie od lat 70. XX w. wyginęło ok. 50% gatunków owadów, a kolejnych 40% zagrożonych jest wyginięciem.
Warto zwrócić uwagę na ogromne znaczenie pszczoły miodnej, z którą człowiek od zarania dziejów tworzy symbiozę. Jej wartość stanowią nie tylko dostarczane przez nią produkty (z uwielbianym przez wielu miodem na czele), ale właśnie umiejętność zapylania, co przekłada się na dopełnienie różnorodności biologicznej. Określana bywa gatunkiem kluczowym bądź zwornikowym, a więc niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania ekosystemu.
W kontekście opisanych zależności dziwi fakt, że regularnie możemy usłyszeć o przypadkach świadomego niszczenia pasiek. Kradzież miodu jest tylko początkiem góry lodowej. Zapewne każdy z nas słyszał o zdewastowanych ulach czy wytrutych rodzinach pszczelich. Zdarzają się również przypadki zaślepiania otworów wylotowych, co również skutkuje śmiercią pszczół. Nierzadko ma miejsce także stosowanie ognia. I to właśnie on stał się przyczyną nagłośnionej w ostatnim tygodniu przez gospodarstwo pasieczne Z PASIEKI DZIADKA sprawy spalenia 14 rodzin.
O tragedii, która dotknęła pasiekę poinformował w mediach społecznościowych jej właściciel Piotr Głaz. Straty oszacowano na kilkanaście tysięcy złotych i nawet 500-700 tysięcy pszczół! Możliwość nieumyślnego zaprószenia ognia wykluczono.
Nie budzi wątpliwości, że sprawcami podobnych tragedii bardzo często są pszczelarze z konkurencyjnych pasiek. Na ataki szczególnie narażeni są właściciele tzw. pasiek wędrownych, którzy dla miejscowych stanowią niepotrzebną konkurencję.
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka
- fot. Z Pasieki Dziadka





























