Aktualności

Jak czytać rachunek za prąd?

fot. zaradnyfinansowo.pl
Zapewne każdy z nas dostaje rachunki za prąd. Zasadniczo nikt z nas nie wnika za co płaci i ile. Zazwyczaj sugerujemy się zużytym wskaźnikiem kilowatogodzin, a resztę istotnych informacji jest przez nas po prostu pomijane. Zdajemy sobie sprawę, że płacimy jak wszyscy, więc nie będziemy wnikać za co płacimy i za ile. Nie da się ukryć, że poniekąd sam złapałem się na takim liczeniu i oznajmianiu, że wyliczenia nie mają sensu, bo i tak nigdy nie dowiedzie się swoich racji ? nawet jeżeli ewidentnie prawda była by po naszej stronie.

Po kilku zawyżonych rachunkach za prąd postanowiłem iść po rozum do głowy i nauczyć się obliczać koszty uwzględnione przez mojego dostarczyciela energii. Okazuje się, że nie było to aż tak ciężkie. Z tą wiedzą zamierzam podzielić się z wami, bo zdaję sobie sprawę, że większość nie jest w stanie odczytać rachunku za prąd prawidłowo, a jest to błąd – czasami lubią „skosić” za dużo.

Rachunek za prąd – magia wśród konkretów?

Wydawałoby się, że rachunek za prąd może być całkiem prosty w rozliczeniu. Zazwyczaj stawka kilowatogodzin mówi nam praktycznie wszystko. Nie zmienia to jednak faktu, że w rzeczywistości tak nie jest. To ile zużyłeś prądu to jedno, a to ile płacisz za dystrybucję, składniki stałe i zmienne to co innego. Jak więc to wszystko policzyć i dojść do konkretnego wniosku? Wydaje się to być trudne, ale nie nie możliwe. Warto zdać sobie sprawę z tego, że nasz rachunek jest zazwyczaj tzw. składakiem. Zawiera on w sobie dwie części. Jedną jest opłata za tzw. obrót, czy rzeczywiste zużycie energii elektrycznej, dystrybucję oraz to, że ktoś ten prąd musi dostarczać. To logiczne. Obrót określa więc to ile prądu aktualnie zużywasz. Im więcej go zużyjesz tym więcej zapłacisz ? logika jest prosta. Każdy z nas powinien zdawać sobie sprawę z aktualnej taryfy oraz cennika ? każda taryfa rządzi się swoimi prawami.

Druga część rachunku to tzw. opłaty za obrót składnikiem jakości. W zasadzie ten koszt jest bardzo dziwny. Płacimy za coś, za co nie powinniśmy płacić, ale musimy to płacić. Dziwne prawda? Ta opłata jest związana ściślej z tym, że Polskie Sieci Energetyczne dbają o równowagę w systemie. Właśnie za tą równowagę musimy płacić, czy tego chcemy czy nie. Ogólnie chodzi więc o to, że zużycie prądu nigdy nie jest stałe. Jednego dnia zużyjemy więcej, a innego mniej ? mniej telewizji lub więcej światła. Szybkie zużycie prądu też się w to wlicza. Dostawcy prądu dbają więc o to, by w danej chwili nie zabrakło nam prądu, za co musimy płacić grosza od kilowatogodziny. Niby niewiele, ale w rozliczeniu krajowym daje całkiem pokaźną sumkę.

Dzięki dzisiejszemu artykułowi jesteście w stanie sami prześledzić za co i ile płacicie. Czasami wzrost jakiś kosztów może być dla was niezrozumiały, dlatego mądrze jest znać kilka zasad oraz dowiadywać się dlaczego zdrożało to czy tamto ? skoro np. nie miało podstaw zdrożeć. Jako klient i konsument powinieneś nauczyć się walczyć o swoje, a teraz jest ku temu świetna okazja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *